fbpx

Recenzja słuchawek Federal 40

Na rynku pojawiła się nowa propozycja dla osób, które lubią eksperymentować z produktami mniej znanych marek – słuchawki dokanałowe Federal 40. To projekt nietypowy, bo do konstrukcji wykorzystano łuski z nabojów, sprowadzane do tego celu ze Stanów Zjednoczonych. Za Federal 40 stoi polska firma, a model jest dostępny na rynku za około 100 złotych.

 

SPECYFIKACJA PRODUKTU:
Sposób mocowania: Dokanałowe
Głośniki: Neodymowe
Typ głośnika: Dynamiczny
Średnica głośnika: 9 mm
Pasmo przenoszenia min. [Hz]: 20
Pasmo przenoszenia max. [Hz]: 20000
Czułość [dB/mW]: 105 +/- 2 dB
Impedancja [Ω]: 16
Zastosowana technologia: Izolacja szumów z otoczenia, Bass Boost – uwydatniająca tony niskie.
Wtyk: Mini Jack 3,5 mm pokryty złotem.
Lutowanie: Cyna Cardasa ze srebrem.
Przewód: Antysplątaniowy o długości 1,05 m. Wzmocniony kevlarem – materiałem o dużej wytrzymałości i elastyczności, stosowanym w kamizelkach kuloodpornych, który skutecznie przedłuża jego żywotność.
Wbudowany mikrofon: Funkcje: odbieranie połączeń, odtwarzanie utworów.
Sterowanie: 1 naciśnięcie – play/stop; 2 naciśnięcia – następny utwór.
Obudowa: Wykonana z łuski amerykańskiego naboju dużej mocy – kaliber .40 Smith & Wesson. Amunicja ta jest używana w USA przez rządowe formacje uzbrojone, takie jak FBI (Federal Bureau of Investigation), DEA (Drug Enforcement Administration), DOJ (Department of Justice), CIA (Central Intelligence Agency) oraz oddziały policyjne.
Kolor: Mosiężny

 

Budowa

Na swojej stronie internetowej producent zamieścił kilka informacji o pochodzeniu materiałów, użytych w kopułkach – to łuski od amunicji Smith&Wesson zaprojektowanej z myślą o FBI, zaś kevlar, służący tu do wzmocnienia kabla, to składowa kamizelek kuloodpornych. Tym samym FEDERAL zdradza grupę docelową swoich słuchawek: Federal 40 wpadną w oko miłośnikom militariów, fanom kryminałów i wszystkim tym odbiorcom, którzy szukają nie tylko walorów brzmieniowych. Dla pozostałych użytkowników opisywane dokanałówki będą po prostu przypominać typowe słuchawki tego rodzaju: o podłużnym kształcie, niewielkich rozmiarach, metalowych odbudowach.

Słuchawki oraz akcesoria w postaci trzech par silikonowych nakładek zapakowano w plastikowe pudełko i papierową obwolutę z napisem Federal 40. Jako etui służy wyprofilowane opakowanie – z miejscem do zwijania przewodu i zamocowania kopułek – i w tej roli sprawdza się ono całkiem nieźle. Warto jedynie pamiętać, że pokrywka nie zatrzaskuje się na dolnej części pudełka i potrafi się z niego zsunąć, gdy wrzuci się je luzem do plecaka czy torby.

Jakość wykończenia nie budzi zastrzeżeń a łączenia wydają się solidne. Kolorystyka modelu – połączenie złota, półprzezroczystego tworzywa oplatającego przewód, białych nakładek – robi dobre wrażenie, słuchawki wyglądają elegancko i są ciekawą alternatywą dla typowej czerni lub krzykliwych kolorów sportowych modeli. Decydując się na słuchawki z łusek warto pamiętać, że materiał ma tendencję do matowienia a dokanałówki będą miały stały kontakt ze skórą, co przyspiesza ów proces.

Kopułki wygodnie leżą w kanale i ze względu na ich niewielkie rozmiary, można je wsunąć dość głęboko, poprawiając stabilność. Jak na tak drobny sprzęt, Federal 40 są przy tym dość ciężkie – zarówno w porównaniu z plastikowymi, jak i aluminiowymi korpusami – co nie każdemu słuchaczowi przypadnie go gustu. Przykładowo, Soundmagic E50 ważą 13 g, waga Federal 40 to 18 g (słuchawki plus para silikonowych nakładek). 

Na koniec drobna uwaga dotycząca samej konstrukcji – ponieważ Federal 40 zaplanowano przede wszystkim do użytku ze smartfonami, lepszym rozwiązaniem niż dołączanie do pudełka informacji, że nie należy załamywać przewodu przy wtyku, byłoby zastosowanie kątowego jacka, dobrze zapobiegającego załamaniom kabla, gdy telefon lub odtwarzacz znajduje się w kieszeni. 

Odsłuch

Bas bardzo mocno wibruje w uchu i z pewnością usatysfakcjonują osoby wybierające słuchawki mocno podkoloryzowane w tym paśmie. Niskie tony schodzą też na tyle nisko, by realizować syntezatorowe, ocierające się o subbas partie, a basowe markery są pełne, ciężkie i mocno zaznaczają swoją obecność, nie ciągnąć się przy tym w nieskończoność. 

Steven Wilson z albumu „To the Bone” zabrzmiał angażująco i energetycznie, jednak tak duża ilość basu będzie przeszkadzać słuchaczom, szukającym naturalności i lekkości przekazu. Tu puls stopy wyraźnie wybija się w miksie zestawu perkusyjnego a gitara basowa czy Chapman stick stają się bardziej masywne, oddalając się od specyfiki tego typu instrumentów. Podobnie, partie fortepianu lewej ręki, będące w towarzystwie Federal 40 dominujące i przyciężkie.

Nowoczesna elektronika, popowe przeboje grają potężnie i nawet na chwilę słuchacz nie ma wytchnienia od basowej mocy. Czy należy to uznać za zaletę? Nie w przypadku, gdy nadmiar niskich tonów zwykle komuś przeszkadza i na dłużą metę, po pierwszych podrygach w rytm energetycznej muzyki, zaczyna męczyć. 

W tak zdefiniowanym basie trochę nikną też inne składowe, choć trzeba zaznaczyć, że czytelność pozostaje tu przyzwoita i nie ma się wrażenia zasłonięcia muzyki mulącym, basowym kocem Faktem jest jednak, że to nie jest wierne oddanie instrumentów a ich specyficzna wizja, którą to Federal 40 proponują niezależnie od gatunku, jaki rozbrzmiewa w słuchawkach. 

Wokale, o dziwo, nieźle odnajdują się w takim środowisku i choć zarówno męskie jak i damskie głosy są wyraźnie ocieplone, wygładzone i nieco odsunięte na dalszy plan, to linia melodyczna nie znika z pola słyszenia i słuchacz cały czas ma z nią kontakt. Wysokie tony są czytelne, proponują sporo szczegółów, ale przy takich proporcjach dołu nie mają szansy, by zapewnić całości lekkość i dawkę powietrza.

Pozytywnym zaskoczeniem jest natomiast scena, jak na słuchawki z tej półki cenowej szeroka, nieźle oddająca plany i porządkująca układ instrumentów. Przeszkadza jej jedynie nadmiernie wyeksponowany bas, który, gdy trochę się go ściągnie, daje znacznie lepsze efekty – sam nie tracąc na żywiołowości, zwalnia nieco miejsca dla innych składowych. Warto wypróbować z Federal 40 korektor graficzny i pozbawić to całkiem udane brzmienie nadmiernie przebasowionego charakteru. 

Zastosowanie

Dokanałowe słuchawki do codziennego użytkowania, dla fanów militariów i słuchaczy zainteresowanych nietypowymi, przystępnymi cenowo modelami, niekoniecznie z logo znanych marek.

Podsumowanie

Z pewnością, znajdzie się grono słuchaczy bardzo zadowolonych z sygnatury Federal 40. Dźwięk nie jest tu ściśnięty na wąskim polu, wokal nie traci nadmiernie kontaktu ze słuchaczem a bas pozostaje wyraźny nawet w hałasie ulicy. Federal 40 to interesująca propozycja, łącząca pomysłowy design z nowoczesnym brzmieniem, skierowanym do odbiorców słuchawek, gdzie dół gra pierwsze skrzypce. Tym samym nie jest to model uniwersalny, dla każdego ucha i gatunku – miłośnicy jazzu, gatunków akustycznych i alternatywy spod znaku independent rock powinni się rozejrzeć za innym sprzętem. Jeśli dokanałówki mają dostarczyć do ucha potężne niskie tony i dodatkowo podpompować energetyczny synthpop czy muzykę elektroniczną, warto wziąć pod uwagę Federal 40, a przy okazji na własnej skórze przekonać się jak pracują słuchawki z kopułkami z nabojów.

 

 

Zalety

+ wygodne

+ nietypowy projekt

+ ciekawa kolorystyka

+ mocny, sprężysty bas przy zachowaniu czytelności przekazu

+ jak na dokanałówki w tej cenie, niezła scena

Wady

– dość ciężkie

– prosty wtyk, podatny na uszkodzenia

– dla osób lubiących naturalne brzmienie będą przebasowione


Wygraj słuchawki FEDERAL 40

  • Wejdź na Facebook’a i polub profil Audiokrytyk.pl
  • Odpowiedz w komentarzu na FB pod konkursowym postem na pytanie: Z czego wykonane są kopułki słuchawek FEDERAL 40?

Spośród poprawnych odpowiedzi wybierzemy dwóch szczęśliwców, którzy otrzymają od nas słuchawki Federal 40 Headphones!

Na komentarze czekamy do piątku, 20 lipca. Powodzenia!