Wzmacniacz słuchawkowy The Bit – Opus #11

Uzupełnianie smartfonów o zewnętrzne wzmacniacze to dobre rozwiązanie dla osób, które słuchanie muzyki poza domem traktują jako coś więcej niż rozrywkę, pozwalającą na zabicie czasu podczas dojazdu do pracy. Powiększa się też gama produktów tego typu, przenośne dopalacze oferują zarówno duże, znane marki jak i mniejsi producenci. Koreański The BIT proponuje klientom model Opus #11.

Dane techniczne

Czas pracy na baterii: ok 8h
Obsługa próbkowania: od 44.1KHz do 384KHz
Impedancja: 1,2 Ohm
S/N: 118dB
Cross Talk: 133dB
THD+N:
0.005%
Wymiary: 56 mm x 103 mm x 7,9 mm

Konstrukcja The Bit – Opus #11

Sprzęt zapakowano w proste, białe pudełko bez zdjęcia produktu, na spodzie znajduje się za to dokładna specyfikacja modelu wraz z zapewnieniem producenta, że to jedno z najlepszych dostępnych obecnie na rynku urządzeń tego typu. W opakowaniu znajdują się także akcesoria: silikonowa przekładka zapobiegająca porysowaniu parowanego sprzętu, kabel USB/micro USB o długości 1.2 m służący do ładowania/podłączania modelu, krótki przewód microUSB OTG oraz kabel USB/micro USB, który umożliwia podłączenie Opus #11 bez ładowania (urządzenie korzysta wówczas z wbudowanej baterii). Ładowanie przez kabel USB trwa około 4 godziny, urządzenie można naładować także przy pomocy standardowej ładowarki 5V/1.5 A (przy czym w zestawie jej nie ma).

Opus #11 to projekt prosty, elegancki, bez elementów zdobniczych czy nietypowych kształtów. To klasyczny, kanciasty wzmacniacz/DAC w formie prostokąta. Na połyskującej, metalowej obudowie umieszczono jedynie biały nadruk opisujący typ urządzenia oraz nazwę modelu. Na przedniej ściance znajdują się także dwie niewielkie diody. Pierwsza z nich, wskazująca proces ładowania, świeci na czerwono i gaśnie, gdy akumulator zakończył cykl. Kolor drugiej zmienia się w zależności od stanu baterii. Powyżej 50% jest on niebieski, wraz z rozładowywaniem akumulatora staje się pururowy, czerwony, wreszcie dioda zaczyna migać, co oznacza, że zostało jedynie 5% mocy. Spód urządzenia wypełniają gniazda: słuchawkowe, USB, zasilające.

Opus #11 nie posiada wielu funkcji – na przykład regulacji głośności czy presetu podbicia basu – brak też przycisku on/off – wystarczy podłączyć słuchawki i wzmacniacz jest gotowy do pracy.

Model jest przedstawiany przez producenta jako „super ultra slim”, rzeczywiście nie zajmuje wiele miejsca a jego wymiary i waga to: 56x103x7.9 mm, 83 gramy. Niewielkie gabaryty Opus #11 sprawiają, że sprzęt dobrze sprawdza się w zaplanowanej dla niego – przenośnej – roli. Urządzenie współpracuje z różnymi systemami, od Windowsa, przez Androida po Mac OS i iOS.

Koreańska marka The BIT nie zadbała niestety o opaski do łączenia sprzętu ze smartfonami, większość producentów już przyzwyczaiła użytkowników, że gumki do spinania wzmacniacza z telefonem to standardowe wyposażenie. Tym razem trzeba o nie zadbać we własnym zakresie.

Dołączona instrukcja jasno tłumaczy działanie Opus #11 (umieszczono w niej stosowne obrazki), jednak brakuje polskiej wersji językowej tekstu. Do wyboru użytkowników pozostaje: chińska, japońska, rosyjska i angielska.

Odsłuch

Opus #11 zainteresuje osoby, które poszukują sprzętu odbiegającego od rozrywkowej, basowej charakterystyki i oczekują naturalnego brzmienia. Niskie tony są wyraźnie zaznaczone, sprężyste i klarowne, ale bez nachalnego podbicia, które ujednolica (a często wręcz zniekształca) przekaz. Jest tu wystarczająca moc, by zaangażować słuchacza i dostarczyć mu energię, przy jednoczesnym zachowaniu umiaru i oddaniu charakterystyki danego gatunku muzycznego. Jeśli momentami czuć wzmocnienie w basie, to jest ono bardzo subtelne.

W towarzystwie Opus #11 wokale stają się bardziej czytelne i swobodne. Są bliższe i jaśniejsze, więc jeśli ktoś oczekuje bezpośredniego kontaktu z głosem, ten sprzęt go nie zawiedzie. Wysokie tony dobrze dopełniają zamierzenie, by słuchacz otrzymał otwarte a jednocześnie solidnie spojone brzmienie całości. Góra nie skrzeczy, nie wybija się, jest bardzo naturalna, równa i klarowna, rozbudowana na tyle, by przekazywać zróżnicowanie instrumentów, ale bez eksponowania najdrobniejszych szczegółów. Scena również staje się nieco luźniejsza, lepiej napowietrzona, pozwala na realizację muzycznych planów i stereofonii, choć nie jest to oszałamiające doznanie przestrzeni czy detaliczności. Realizatorskie niuanse potrafią nawet nie tyle umykać, co wtapiać się w całość, bo wyraźnym zamysłem marki The BIT było stworzenie sprzętu, który pozwoli na postrzeganie muzyki jako pełni. Przejrzystość, lekkość i naturalność – te trzy cechy najlepiej opisują charakter tego urządzenia.

Prezentowany DAC/AMP to dobrze pomyślany sprzęt. Bez silenia się na udziwnienia i wymyślne rozwiązania, starannie wykonany, udany brzmieniowo. A do tego w przystępnej cenie. Opus #11 stanowi przykład na to, że warto sięgać także po produkty tych marek, które dopiero wkraczają na rynek audio lub są na nim stosunkowo krótko. Bo coraz częściej mniej znani producenci mają do zaproponowania bardzo ciekawą – konkurencyjną w stosunku do uznanych firm – ofertę.

zalety

+ klasyczny, elegancki design

+ naturalne brzmienie
+ staranne wykonanie

Wady

– ubogie wyposażenie, brak silikonowych opasek do łączenia urządzeń

ocena bitopus11