HA-FRD60 to jeden z dokanałowych modeli słuchawek japońskiej firmy JVC. Zapakowany w niewielkie, estetyczne opakowanie sprzęt wyposażono w komplet przydatnych akcesoriów.
Dane techniczne
| Pasmo przenoszenia: | 10 Hz – 24 000 Hz |
| Konstrukcja: | Dokanałowe |
| Długość przewodu: | 1,2m |
| Przetwornik: | Neodymowy MICRO-HD |
| Mikrofon: | Tak |
| Waga | 5,3 g |
Konstrukcja JVC HA-FRD60
Do wyboru są trzy wersje kolorystyczne modelu: czarna, biała i czerwono-czarna. W zestawie ze słuchawkami znajduje się pokrowiec (miękki, sznurowany woreczek), klips umożliwiający przypięcie sprzętu do ubrania, trzy pary silikonowych tipsów (S, M, L) oraz podłużny element z dość elastycznego tworzywa, na który można nawinąć przewód. To proste i bardzo wygodne rozwiązanie całkowicie eliminuje problem uporczywie plączących się słuchawek. Do pełni szczęścia brakuje jedynie pianek Comply, ale nawet z tradycyjnymi, silikonowymi nakładkami niewielkie HA-FRD60 sprawują się całkiem nieźle: zapewniają poprawną izolację od otoczenia i wygodnie układają się w uchu.
Kopułki są drobne i wydłużone, co pozwala na bezproblemowe wprowadzenie słuchawek do kanału. Choć wystają one poza małżowinę, stabilnie trzymają się swojego miejsca i nie powodują dyskomfortu nawet podczas długich odsłuchów. Ich, dość nietypowy kształt, sprawia, że słuchawki wyglądają ciekawie i wyróżniają się na tle innych (często bardzo podobnych) projektów dokanałówek. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie każdemu użytkownikowi będą odpowiadały sterczące korpusy, którymi łatwo zahaczyć o włosy albo czapkę do biegania, więc przed zakupem warto przetestować model na własnej skórze. Oznaczenia stron nie są wyraźnie zaznaczone, niewielkie litery nie rzucają się w oczy i trzeba ich wypatrywać. Miejsce łączenia kabla ze słuchawką wzmocniono warstwą elastycznego tworzywa, dalsza część przewodu jest solidna a kątowy wtyk pozwala na wygodne podłączanie sprzętu do odtwarzaczy/smartfonów.
Na przewodzie umieszczono mikrofon oraz pilota współpracującego z Androidem oraz iOS (bezproblemową współpracę ze sprzętem różnego typu na zapewnić przełącznik trybów: A-B). Pojedynczy przycisk pozwala – w zależności od ilości naciśnięć – zatrzymywać/wznawiać odtwarzanie, wybierać kolejny utwór z listy, odbierać/kończyć rozmowy.
Odsłuch
Słuchawki proponują solidnie pulsujący bas, który stanowi mocne wsparcie dla pozostałych częstotliwości. Nie jest to przebasowiona, karykaturalna charakterystyka, raczej stricte rozrywkowe, energetyczne brzmienie. Niskie tony są miękkie i ciepłe, nie mają tendencji do rozlewania się i zawłaszczania całej przestrzeni, ale chwilami potrafią być lekko zamazane, bez klarownej struktury i punktu (wiele zależy od odsłuchiwanych gatunków muzycznych). Brakuje intymnego, bezpośredniego kontaktu z głosem, średnica jest dość równa, ale mało ciekawa – mocna pozycja basu nie pozwala jej na zbyt wiele manewrów. Słuchawki grają jasno i choć góra nie może pochwalić się rozwiniętą detalicznością, brzmi naturalnie. To zaś, w połączeniu z niezłą separacją, daje klarowny i uporządkowany obraz całości i sprawia, że wymienione niedostatki nie są tak dokuczliwe.
Dźwięk jest lekko zdystansowany, wychylenie L/P zapewnia sporo doznań, ale głębia pozostawia sporo do życzenia: nie potrafi oddać złożoności planów, spłaszcza i ujednolica przekaz. Tracą przede wszystkim albumy operujące zróżnicowaną fakturą, brzmieniami smyczków, syntezatorowymi padami, rozbudowanymi efektami czy wreszcie akustycznymi instrumentami, które bez stosownej przestrzeni nie mają szans na pełne, właściwe im brzmienie.
Za to blues rock, garażowe – nieco nieokrzesane – brzmienia gitar wypadają tu całkiem nieźle, bo słuchawki potęgują – w tym przypadku pożądane – wrażenie chropowatości dźwięku a przestery odzywają się z dużą mocą. Popowe realizacje są zmiękczone, pełne, ocieplone przez bas. Przyjemne w odbiorze, ale – w przypadku, gdy niskie tony grają w danym utworze pierwsze skrzypce – zbyt ujednolicone i mniej czytelne.
JVC HA-FRD60 nie są słuchawkami uniwersalnymi, które radzą sobie ze wszystkimi gatunkami muzycznymi. Przypadną do gustu słuchaczom rocka (także jego cięższych odmian) oraz popowych przebojów. Jeśli jednak preferuje się elektronikę, granie akustyczne lub jazz, warto kontunuować poszukiwania i sięgnąć także po nieco droższy sprzęt, choćby bardzo ciekawy model Fiio EX1.
Ocena czyli krytyka AudioKrytyka
| zalety
+ wygodne i lekkie + wyraźnie obecny bas (bez przebasowienia) + staranne wykonanie |
Wady
– braki w zakresie głębi – bezbarwne wokale |

