Wpis w przygotowaniu
Producenci słuchawek dbają o to, żeby zapewnić użytkownikom jak największą możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu przy pomocy: regulowanego pałąka, różnych typów i rozmiarów nakładek lub nausznic o dużym zakresie ruchu. Coraz częściej firmy oferują także możliwość samodzielnej modyfikacji wyglądu słuchawek lub ich brzmienia. Do takich producentów należy Beyerdynamic proponujący model Custom One Pro.
Dane techniczne
| Przetwornik: | Dynamiczny |
| Czułość: | 116 dB |
| Pasmo przenoszenia: | Od 5 Hz do 35 000 Hz |
| Impedancja: | 16 Ohm |
| Długość przewodu: |
130 cm z pilotem, 150 cm bez |
| Waga: | 290g |
| Wtyk: | Pozłacany Jack 3,5 mm z adapterem 6.35 mm |
Budowa Custom One Pro
Na opakowaniu producent podkreśla, że Custom One Pro zostały wykonane w Niemczech ze szczególną dbałością o dobór komponentów, co ma wyróżnić sprzęt tle konkurencji. Rzeczywiście, słuchawki składane w Europie to już rzadkość, jednak trzeba podkreślić, że już od dawna naklejka „made in China” nie jest równoznaczna z marną jakością.
Produkt Beyerdynamic robi bardzo dobre wrażenie, materiał użyty do wyściełania poduszek i pałąka jest miękki i miły w dotyku, solidne, metalowe widełki z pewnością wytrzymają wielokrotną regulację. Spore, dobrze okalające uszy nausznice dobrze dopasowują się do kształtu głowy. Choć podczas zakładania ma się wrażenie, że całość generuje dość mocny ucisk, grube poduszki przejmują część siły a pałąk dobrze rozkłada ciężar. Nieco irytujące jest oznaczenie stron – czarne litery na czarnym tle są bardzo słabo widoczne i dopiero zamocowanie przewodu rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Konstrukcja słuchawek umożliwia wielokrotną zmianę wyglądu sprzętu. Wystarczy odkręcić cztery śruby znajdujące się na każdej z muszli, zdjąć obejmy przytrzymujące nakładki i z pakietu dołączonego do zestawu wybrać inny wzór. Ampulowy klucz oraz kilka par kolorowych motywów użytkownik znajdzie w komplecie z Custom One Pro, w pudełku, oprócz ozdobnych gadżetów, znajdują się także dwa przewody (jeden z mikrofonem) i przejściówka na jack 6.3 mm. Jeśli i to za mało, dodatkowe nakładki, kable oraz elementy pałąka czy poduszki w różnych kolorach można dokupić na stronie producenta. Szkoda, że nie zadbano o pokrowiec, który umożliwiałby bezpieczny transport sprzętu.
Wielu użytkowników znaczniej bardziej, niż możliwość zabawy wizualnym aspektem słuchawek, ucieszy fakt, że Custom One Pro posiadają regulację podbicia basu. I to czterostopniową. Dopasowanie ilości niskich tonów do indywidualnych preferencji umożliwiają obustronne, skokowe przełączniki, które – w zależności od pozycji – przesłaniają lub odkrywają kolejne otwory na muszlach. Do obsługi nieskomplikowanego mechanizmu nie trzeba zdejmować słuchawek, co jest dodatkowym udogodnieniem. Charakterystykę basu można zmienić bardzo szybko, między poszczególnymi utworami, skokowe suwaki dają zaś pewność, że z każdej strony ustawiono ten sam tryb.
Odsłuch
Niskie tony są uzależnione od wyboru jednego z czterech, dość mocno zróżnicowanych, presetów. Podbicie basu między pierwszym a czwartym to wahania sięgające 20 dB, więc odczucia zmieniaja się diametralnie a obietnica różnorodności nie jest hasłem marketingowym, ograniczającym się w praktyce tylko do kosmetycznych korekt. Inna sprawa, że nie wszystkie ustawienia są równie funkcjonalne i dobrze skomponowane. Czwarta, z najbardziej obecnym (wręcz nieco karykaturalnym) basem będzie odpowiadała tylko niewielkiemu gronu osób. Po dłuższej chwili przebasowiona charakterystyka staje się nieznośnie mecząca. Zwłaszcza w przypadku odsłuchu tych gatunków muzycznych, gdzie niskie tony są już wyeksponowane w miksie. Wszelkie odmiany electropopu, house brzmią w przerysowany sposób, mocny beat traci klarowność i rozlewa się na pozostałe składowe, przez co stają się one nieczytelne.
Niskie tony są obecne nawet w pierwszej, najbardziej oszczędnej pod względem ilości dostarczanego basu, pozycji, która skłania się w stronę analityczności. Jeśli ceni się przede wszystkim klarowność, prezycję i przejrzystość, nawet tak zachowawcza charakterystyka może przynieść sporo satysfakcji. Zwłaszcza w przypadku odsłuchu przebasowionych, podkoloryzowanych gatunków, które zostają odarte z zadmiaru dołu. Dobór właściwego presetu jest więc w znacznej mierze uzależniony zarówno od indywidualnych preferencji, jak i źródła, bo w tym samym ustawieniu słuchawki potrafią rekompensować brak basu w sytuacji, gdy zabrakło go w miksie lub niepotrzebnie wzmacniać i tak nadmierną już ilość dołu.
Najbardziej uniwersalne i wyważone wydaje się ustawienie drugie, gdzie przejrzystość faktury idzie w parze ze spójnością przekazu. Przy wziąż dobrej izolacji (odsłanianie kolejnych otworów wiąże się ze zmianą separacji od otoczenia) i stabilnie obecnych niskich tonach unika się jednak męczącego, zbyt ekspansywnego czy podrasowanego basu, który wyraźnie słychać w presecie trzecim. Ten ostatni (określony przez producenta jako opcja „vibrant bass”) to dobre rozwiązanie w sytuacji, kiedy ma się ochotę na bardziej rozrywkowe, nasycone brzmienie. Jednak po pewnym czasie, zwłaszcza dla miłośników mniej jednowymiarowej charakterystyki, zacznie być ono nieco nużące.
Ponieważ słuchawki oferują modyfikcje jedynie w jednym zakresie, pozostałe składowe są od nich silnie uzależnione i poniekąd stanowią tło dla basowych eksperymentów. Pod naporem basu średnica potrafi uciekać, wycofywać się, przez co brakuje zwłaszcza bliskiego, intymnego kontaktu z głosem czy wiernego, zróżnicowanego przekazu indywidualnej charakterystyki wokali. Jest przy tym dość równo, zwłaszcza przy ustawieniach z mniejszą ilością basu słychać, że nic się nie wybija, nie zanika. Góra, klarowna i uporządkowana zapewnia przejrzystość i jasność, jest przy tym dość łagodna, bez ostrych wybrzmień czy jazgotliwości.
Scena jest przyzwoita, ale można by od niej wymagać nieco więcej. Z wychyleniem prawo/lewo radzi sobie całkiem nieźle, ale poważniejsze trudności napotkają tu gęste, zróżnicowane pod względem instrumentarium, faktury muzyczne, bowiem brakuje miejsca na wielopłaszczyznowe plany i stysfakcjonującą głębię.
Beyerdynamic Custom One Pro to słuchawki, które świetnie sprawdzają się w warunkach domowych. Są bardzo wygodne, zapewniają dobrą izolację od otoczenia i satysfakcjonujące doznania dźwiękowe, które można łatwo modyfikować. Producent sugeruje co prawda, że to sprzęt także do urządzeń przenośnych, ale gabaryty modelu i brak pokrowca nie są spójne z tą deklaracją. Choć jednocześnie w zestawie znajduje się dość krótki kabel, który dobrze współgra z takim przeznaczeniem. Podobnie jak swoboda w kreowaniu wyglądu słuchawek – możliwość, która przyciągnie uwagę osób lubiących staranne stylizowanie outfitu, dosłownie: po sam czubek głowy.
Niekwestionowaną zaletą Beyerdynamic Custom One Pro jest wielość proponowanych rozwiązań. To słuchawki które, w zależności od potrzeb, zagrają rozrywkowo, z mocą lub zaprezentują bardziej naturalne, wyważone brzmienie. A wszystko to bez konieczności operowania korektorem graficznym, za pomocą jednego przełącznika. Jeśli dodatkowo lubi się sprzęt umożliwiający puszczenie wodzy wyobraźni i samodzielne modyfikowanie szaty kolorystycznej, w towarzystwie Custom One Pro nie będzie miejsca na nudę.
Ocena czyli krytyka AudioKrytyka
| zalety
+ Wygoda użytkowania + Możliwość personalizacji wyglądu + Regulacja basu + Jakość wykonania |
Wady
– Brak pokrowca w zestawie |

