Musical Fidelity to firma założona ponad trzy dekady temu przez muzyka i konstruktora Antonego Michaelsona. Przez lata marka koncentrowała się przede wszystkim na sprzedaży wzmacniaczy, niedawno zdecydowała się zadebiutować na rynku słuchawek. EB-33 to jedna z dokanałowych propozycji brytyjskiego producenta.
Dane techniczne
| Pasmo przenoszenia: | 20 – 20.000 Hz |
| Konstrukcja: | Dokanałowe, Zamknięte |
| Przetworniki: | 13.5mm |
| Czułość: | 105dB |
| Impedancja: | 16 Ohm |
| Waga: | 24g |
| Przewód: | 1,2m |
| Wtyk: | mini jack 3,5mm |
Konstrukcja EB-33
W niewielkim, kartonowym pudełku – bliźniaczym do opakowania nausznego modelu MF-100 – znajdują się słuchawki, zestaw silikonowych tipsów (oznaczono je kolorowymi wykończeniami, więc łatwo znaleźć parę) i miękki, sznurowany woreczek (taki sam jak w przypadku wyposażenia MF-100, tylko odpowiednio mniejszy). EB-33 zaopatrzono także w mikrofon i pilota do sterowania odtwarzaczem (bez regulacji głośności). Szkoda, że producent nie dołączył pianek Comply, które powoli stają się standardem wyposażenia dokanałówek i można znaleźć je w komplecie nawet z kilkukrotnie tańszymi słuchawkami. Pianki przydałyby się tym bardziej, że silikonowe tipsy oferowane z modelem są dość duże i osoby z drobnymi uszami mogą mieć kłopot z wyborem rozmiaru nakładek.
Płaski kabel skutecznie eliminuje kłopoty z plączącym się sprzętem, na przewodzie umieszczono także silikonową opaskę umożliwiającą spinanie go przed schowaniem słuchawek do pokrowca. Całość zakończono prostym wtykiem i choć każdy słuchacz ma swoje indywidualne preferencje, w przypadku modeli stosowanych z przenośnymi odtwarzaczami czy smartfonami lepiej sprawdzają się jednak wtyki kątowe, nie wystają ponad sprzęt i trudniej uszkodzić zatówno przewód jak i gniazdo urządzenia.
Nietypowym rozwiązaniem jest zastosowanie kolorowych przewodów dla każdej ze słuchawek: po zewnętrznej stronie kabel jest czarny a od wewnątrz pierwszy z nich, prowadzący od separatora do prawej słuchawki, wykończono na czerwono, drugi – lewy – na niebiesko. Takie oznaczenie nie budzi wątpliwości co do wyboru właściwej słuchawki dla każdego ucha, dodatkowo na kopułkach umieszczono kolorowe obwódki w tych samych barwach. Wygląda to ciekawie, choć pewnie część użytkowników wolałaby klasyczny, czarny przewód a jako znaczniki stron, w zupełności wystarczyłyby im kolorowe pierścienie. Tym bardziej, że słuchawki są wyprofilowane w taki sposób, że nie ma możliwości, by założyć je odwrotnie – nie pasują kształtem do kanału.
Projekt modelu, podobnie jak w przypadku nausznych MF-100, nie nawiązuje do współczesnych trendów i wyróżnia się na tle konkurencjnych produktów. Wielkość słuchawek i sposób, w jaki układają się w uchu, mocno z nich wystając, zapewne nie przypadnie do gustu osobom ceniącym miniaturowe, nierzucające się w oczy kopułki. EB-33 to przy tym sprzęt dość duży i ciężki, co jednak nie znaczy, że niewygodny. Zdecydowanie nie jest to model, który znika w kanale, po aplikacji spora część konstrukcji wystaje, co raczej eliminuje słuchawki jako sprzęt do uprawiania sportu (podczas typowego odsłuchu dobrze trzymają się ucha, ale przy bieganiu już się nie sprawdzają). W przypadku osób o mniejszych uszach, u których słuchawka zostaje umieszczona naprawdę płytko, odczuwalna może być także jej spora waga, dodatkowo dociążona przewodem z mikrofonem.
Są jednak zalety takiego ułożenia sprzętu w uchu, słuchawki nie uwierają nawet podczas dłuższych sesji odsłuchowych, nie powodują żadnego dyskomfortu wielogodzinną obecnością przedmiotu w kanale, są skonstruowane tak, że z ciałem nie styka się w zasadzie nic poza tipsem. Pomimo płytkiej aplikacji, EB-33 dobrze izolują od otoczenia i skutecznie odcinają hałasy z zewnątrz. Doskonale sprawdzą się na przykład podczas podróży pociągiem, w bagażu podręcznym niewielki woreczek zajmie mniej miejsca niż paczka chusteczek.
Odsłuch
Douszna propozycja Musical Fidelity to rozrywkowe brzmienie, nasycone i pełne ciepła, ale sensownie zblinasowane, z zachowaniem rozsądnych proporcji. Bas jest wyraźny, obecny, nawet w hałaśliwych miejscach stabilny i słyszalny. Bardzo dobrze sprawuje się w muzyce electro, bo chociaż jest go dość sporo, nie można mu zarzucić ekspansywnego charakteru. Dobrze radzi sobie także z innymi gatunkami. W cichych pomieszczeniach ilość basu może być nieco męcząca, ale wystarczy wyjść na ulicę, żeby docenić proporcje, jakie proponuje model EB-33.
Z tak poprowadzonymi niskimi tonami dobrze współpracują pozostałe składowe. Mięsisty dół uzupełnia przyjemny środek bez wybić oraz gładka góra o miękkim konturze, bez rozbudowanej detaliczności. Wokale nie znajdują się zbyt blisko słuchacza, nieco brakuje im intymnego charakteru, ale są za to dość nasycone i zróżnicowane – zarówno męskie, jak i damskie brzmią naprawdę nieźle. Scena również zadowala, może nie ma fajerwerków, ale jak na dokanałówki jest bardzo poprawnie i w połączeniu z opisaną wyżej charakterystyką całość brzmi satysfakcjonująco.
Chociaż wygląd EB-33 nie wszystkich zachęci do bliższego kontaktu z modelem, warto dać szansę temu sprzętowi, bo oprócz jakości wykonania i przystępnej ceny, propozycja Musical Fidelity oferuje brzmienie, które nieczęsto spotyka się wśród słuchawek dokanałowych w tym przedziale cenowym.
Galeria
Ocena czyli krytyka AudioKrytyka
| zalety
+ stabilny, pełny bas + pokrowiec w komplecie + stosunek jakości do ceny |
Wady
– dość ciężkie |

