fbpx

Recenzja przenośnego odtwarzacza FiiO X7

Fiio X7 to przenośny odtwarzacz z systemem Android 4.4.4., który łączy w sobie urządzenie do przenośnego słuchania muzyki z wieloma funkcjami smartfonów. Dodatkowo budowa sprzętu umożliwia jego personalizację – wymianę modułu wzmacniacza. Zastosowane rozwiązania – jak zapewnia producent na swojej stronie internetowej – mają sprawić, że X7 zawojuje część rynku niezagospodarowaną dotychczas przez chińską firmę. Nowość Fiio jest bowiem dwukrotnie droższa od poprzedniego modelu.

 

Dane techniczne

Zasilanie: 3500 mAh
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 000 Hz
Impedancja: 16 – 300 Ohm
Długości działania:
9 godzin
Wymiary: 130 x 64 x 16.6 mm
Waga: 220 g
Wyjście: Jack 3.5mm
Moc wyjścia: >100mW(32ohm)
>200mW(16ohm)
Wyświetlacz: 3.97″ IPS TFT 480x800px
System: Android 4.4.4

 

Budowa FiiO X7

W tekturowym, czarnym pudełku znajduje się dość ciężki, ważący 220 g odtwarzacz oraz kilka akcesoriów. Do zestawu dołączono kabel USB/micro USB, jack 3.5 mmm/RCA, niewielki śrubokręt (niezbędny do wymiany modułu) i śrubki na wypadek gdyby te zamontowane w X7 gdzieś się zapodziały. Komplet uzupełniają dwie ochronne folijki na ekran oraz instrukcja (niestety bez polskiej wersji językowej). Zdecydowany minus za brak etui, foliowa naklejka to za mało żeby ochronić urządzenie przeznaczone przede wszystkim do użytku przenośnego. Z pewnością, za jakiś czas na rynku pojawią się akcesoria do tego typu sprzętu, jednak przy tej cenie brak choćby najprostszego pokrowica zabezpieczącego obudowę przed porysowaniem należy uznać za zaniedbanie. Niedopatrzenie zadziwiające tym bardziej, że Fiio wyposaża w etui swoje znacznie tańsze modele.

X7 to starannie wykończone urządzenie, z dbałością o ergonomię i funkcjonalność. Odtwarzacz jest dość masywny, ale zaokrąglone brzegi (producent zapewnia, że to wynik testów wykazujących, że obły kształt narożników jest znacznie wygodniejszy podczas obsługi sprzętu jedną ręką) i przyciski optymalnej wielkości mają zapewnić odpowiedni komfort użytkowania. Z eleganckim projektem – aluminiową, ciemno szarą, matową i stylową obudową oraz ekranem 3.97 cala – współgra jakość wykonania, która nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nie ma tandetnych rozwiązań czy materiałów wątpliwej jakości. Boczne przyciski pracują bez zarzutu, płynnie, nic się nie zacina i nie wymaga siłowych rozwiązań. Podczas używania X7 nietrudno o wrażenie, że obcuje się z niezwykle elegenckim smartfonem, jednak standard wykończenia jest tu znacznie wyższy niż w przypadku ogromnej części modeli.

Po włączeniu X7 przyciskiem znajdującym się z lewej strony, można zobaczyć jak prezentuje się ekran. Jest on jasny, z dość żywymi kolorami, czytelny i wystarczającej wielkości żeby przeglądanie menu nie przysparzało trudności. Pierwszym minusem, jaki rzuca się w oczy jest brak polskiej wersji językowej oprogramowania. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do korzystnia z urządzeń z Androidem – a co za tym idzie, do polskich komend – denerwująca jest konieczność przyswojenia angielskiego słownictwa. Być może w kolejnych wersjach X7 język polski zostanie wprowadzony jako jedna z opcji, obecnie ów drobiazg zdecydowanie zmniejsza komfort korzystania z produktu. Miłośnicy dużych ekranów smartfonów z pewnością zauważą, że klawiatura wyświetlająca się na panelu dotykowym X7 wydaje się przy nich dość mała, podczas wpisywania tekstu trzeba znacznie większej precyzji w wybieraniu liter. Można się przyzwyczaić do nowych warunków, jednak początkowo dość łatwo o irytację.

Dostęp do bocznych paneli z przyciskami jest dobry, choć nie wystają one zbyt wyraźnie z masywnego urządzenia, dla osób z mniejszymi dłońmi obsługa urządzenia przy pomocy jednej ręki może nie być w pełni komfortowa. Dzięki przyciskom uzupełniającym ekran dotykowy, odtwarzaczem można sterować bez konieczności wyjmowania go z kieszeni (guziki są przydatne także w zimie, kiedy obsługa paneli dotykowych wymaga zdjęcia rękawiczek). Symetryczne rozplanowanie przycisków to dodatkowe udogodnienie. Można przyporządkować im funkcje według indywidualnych upodobań i zdecydować, po której stronie ma się znajdować regulacja głośności czy opcja wyboru utworów z listy. Skorzystają na tym zwłaszcza osoby leworęczne, które najczęściej są skazane na dostosowanie się do opcji praworęcznej. Na marginesie warto wspomnieć, że regulacja głośności jest tu bardzo precyzyjna – przy pojedynczych kliknięciach niemal nie słychać różnicy, zauważa się ją dopiero po dwóch, trzech przyciśnięiach. Jeśli chce się gwałtowniej regulować głośność, należy dłużej przytrzymać przycisk. Na dole umieszczono wyjście słuchawkowe oraz gniazdo micro USB, dolna część odtwarzacza to także wymienny moduł wzmacniacza, aby dostać się pod obudowę należy odkręcić dwie śrubki znajdujące się po bokach odtwarzacza.

Funkcje urządzenia zbliżają X7 do smartfonów, osoby, które na co dzień korzystają z systemu Android z pewnością zauważą jak bliskie jest to podobieństwo. Aplikacje w połączeniu z dostępem do Internetu sprawiają, że nowa propozycja Fiio może – podobnie jak smartfon – służyć jako organizer, kalendarz, notatnik, timer do treningów czy przenośne urządzenie do odbierania poczty. System dość długo reaguje na niektóre komendy, ale podczas testowania nie pojawiły się większe problemy z działaniem urządzenia. Być może dłuższe używanie X7 bez całkowitego wyłączenia sprzętu lub równoczesne korzystanie z wielu aplikacji sprawi, że sprzęt niekiedy będzie się zawieszał, ale tym razem przykrych niespodzianek nie było.

 

Odsłuch

X7 proponuje wyważone i dobrze skomponowane wrażenia. Bez dominacji dolnego pasma i nachalnie rozrywkowej koloryzacji. Całość brzmienia można określić w dwóch słowach jako: dynamiczne i jasne. Bas nie traci na precyzji i klarowności nawet w gatunkach obfitujących w niskie częstotliwości, przy gęstych fakturach nic się nie zapycha i nie dusi a jednocześnie jest tu i punkt i odpowiednia dawka mocy żeby przekaz był energetyczny. Choć z pewnością amatorzy niskich tonów odczują niedosyt. Wokale są podane w zróżnicowany sposób, zarówno damskie jak i męskie mają miejsce na rozwinięcie swoich możliwości. Średnica gra równo i muzykalnie, jest przyjemna w odbiorze. Góra to dobry kompromis między selektywnością, detalicznością a odczuciem gładkości w zakresie wysokich tonów. Otrzymujemy jasne i przejrzyste brzmienie, ale bez szklistości i jaskrawej ekspozycji, która dla jednych użytkowników stanowi cenne – pożądane – źródło niuansów, dla innych jest już odczuwanym jako rażące nagromadzeniem szczegółów górnego pasma. Tak zdefiniowane brzmienie można – w zależności od indywidualnych preferencji – odbierać jako miło zbliżające się do neutralnego albo jako zbyt „grzeczne”, bez preferowanego przez wiele osób dopalenia w basie, okrągłego i pełnego dźwięku oraz wysokiej energetyczności przekazu. Za to przestrzeni X7 nie brakuje, także głębia jest również bardzo przyzwoita – poszczególne plany są wyraźne i dostarczają dużo satysfakcji. Ponieważ budowa odtwarzacza pozwala na indywidualne eksperymenty z modułem wzmacniacza, warto przetestować różne rozwiązania i skonfigurować całość według własnych upodobań. X7 stanowi do tego dobrą bazę.

Zastanawiając się nad zakupem sprzętu warto przemyśleć jakich cech oczekuje się od odtwarzacza i w jakich warunkach będzie się z niego korzystać. O ile Fiio X5 i inne modele chińskiego producenta miały jednoznacznie określone przeznaczenie, ich wymiary i jednozadaniowość nie pozostawiały wątpliwości jakie użytkowanie wchodzi w grę, o tyle X7 wymyka się prostej definicji. Z jednej strony, to znacznie większe pole możliwości, z drugiej jednak i ograniczenia spowodowane wielkością i wagą. Prawdopodobnie dla większości słuchaczy będzie to drugie – obok smartfona – podręczne urządzenie, które chciałoby się trzymać w kieszeni i mieć zawsze pod ręką. A w połączeniu ze sporych rozmiarów telefonem X7 będzie stanowiło dość spory bagaż. Odtwarzacz można polecić tym, którzy dużo podróżują (X7 łączy w sobie zalety porządnego odtwarzacza muzyki i urządzenia dostarczającego w razie potrzeby rozrywki w postaci filmów czy gier) lub pracują przy komputerze w towarzystwie ulubionej muzyki. Możliwość odtwarzania muzycznych zbiorów Spotify czy innych serwisów streamingowych z pewnością ucieszy wiele osób. Problemem może być jedynie dość słaby odbiornik Wi-Fi, porównanie trzech urządzeń Xperii Z, MacBooka Pro i X7 umieszczonych metr od routera wyraźnie pokazało różnicę w działaniu. Dwa pierwsze urządzenia wykazywały pełny zasięg, ostatnie niewiele ponad pół skali. Po przeniesieniu sprzętu do sąsiedniego pomieszczenia smartfon Sony i komputer widziały sieć bez zmian, Fiio została jedna podziałka na skali. Internet w urządzaniu nadal działał, jednak oglądanie filmu na You Tube w nieco lepszej jakości było niemal niemożliwe. Warto też podkreślić, że w trybie pracy z włączonym Wi-Fi żywotność czas pracy baterii jest znacznie krótszy niż w przypadku korzystania z X7 tylko jako odtwarzacza plików z urządzenia (tryb określony przez producenta jako „Pure Music Mode”).

 

Galeria

Ocena, czyli krytyka AudioKrytyka

zalety

+ Design

+ Jakość materiałów, wykończenie

+ Wymienialny moduł wzmacniacza

Wady

– Brak polskiej wersji jezykowej

– Brak etui w zestawie

– Spory rozmiar i waga

Ocena FiiO X7