fbpx

Recenzja słuchawek dokanałowych FOSTEX TE07

Na rynku słuchawek dokanałowych jest w czym wybierać, o ten segment zaciekle walczą zarówno mniej znani, młodzi producenci, jak i firmy z wieloletnią tradycją. Do tych drugich należy Fostex, który wśród słuchawek typu IEM proponuje między innymi model TE07.

Dane techniczne

Pasmo przenoszenia: 20Hz – 20kHz
Konstrukcja: dokanałowe
Przetwornik: Pojedyncza, zbalansowana armatura
Impedancja: 33 Ohm
Skuteczność: 95dB
Przewód:
1,2m

Konstrukcja FOSTEX TE07

Opakowanie dokanałówek to solidne pudełko, gdzie przez otwór na przedniej ściance można podejrzeć zawartość kartonu. W środku znajduje się piankowy profil a w nim słuchawki, pokrowiec i kilka par silikonowych nakładek. Dołączone etui to sztywny, skóropodobny portfelik zamykany na magnes. Od wewnątrz wyściełano go bordową tkaniną przypominającą welur. Jest wielkości wizytownika i z pewnością dobrze ochroni TE07 przed uszkodzeniami.

W zestawie ze słuchawkami znajdują się silikonowe tipsy – cienkie, dość marnej jakości (wyjęte z opakowania okazują się mocno pogniecione i nie do końca wracają do kulistego kształtu). Dobranie lepszych nakładek to obecnie żaden problem, ale przy tej cenie za słuchawki przydałoby się, żeby producent porządnie zadbał o klienta i zapewnił dodatki lepsze gatunkowo.

Odpinany przewód nie jest często spotykany w słuchawkach dokanałowych a to doskonała metoda na rozwiązanie problemów z przerywającym kablem – właśnie ten element najczęściej ulega przypadkowym uszkodzeniom. Brak możliwości wymiany części sprawia, że niejednokrotnie trzeba się pozbyć w pełni działających słuchawek. W przypadku TE07 wystarczy dokupić przewód z odpowiednim zakończeniem (MMCX) i sprzęt wraca do życia.

Na marginesie warto dodać, że kabel, w który wyposażono model, nie posiada mikrofonu ani pilota pozwalającego na obsługę odtwarzacza. Osoby, które poszukują słuchawek do codziennego – i wygodnego – użytkowania ich ze smartfonem, muszą się więc liczyć z koniecznością wyjmowania telefonu z kieszeni za każdym razem, gdy ktoś zadzwoni lub zajdzie potrzeba regulacji poziomu głośności.

Kopułki są bardzo drobne i dobrze układają się w uchu. Nawet podczas dłuższych odsłuchów, nie ma się wrażenia, że obcy przedmiot nadmiernie rozpycha kanał. Aplikacja jest niezbyt głęboka, ale przy dobrze dobranych tipsach słuchawka nie wykazuje tendencji do wypadania. Niektórych użytkowników może drażnić kontakt ciała z łączeniem spajającym kabel i kopułkę. Chcąc tego uniknąć, trzeba umieścić kopułkę naprawdę płytko a to znacznie osłabia jej stabilność.

Projektując TE07 (i niemal bliźniaczo podobne TE05), firma Fostex postawiła na prosty, klasyczny design. Aluminiowe obudowy o bryle walca, w ciemnym, stalowo-szarym kolorze zdobi jedynie białe logo producenta. Aby ułatwić rozróżnianie stron, na prawej stronie przewodu umieszczono niewielki, czerwony marker. To koniec kolorystycznych szaleństw. Całość prezentuje się elegancko i stylowo. Wykończenie jest staranne a słuchawki sprawiają dobre wrażenie.

Odsłuch

TE07 to propozycja z wyraźnie obecnym basem, ciepłą sygnaturą, ale i sporą przestrzenią dla wokali. W muzyce elektronicznej, house, nowoczesnym popie z pewnością nie zabraknie basu nawet tym użytkownikom, którzy lubują się w mocno pulsujących, masywnych, obłych niskich tonach. Struktura dołu potrafi jednak tracić klarowność, zwłaszcza w wymienionych wyżej gatunkach. W muzyce z przewagą instrumentów akustycznych bas zyskuje nieco więcej punktu, ale nadal to pełny kształt, bez ostrych granic, nadający całości ciepły, ciemniejszy rys. Bas potrafi zejść nisko, dzięki czemu utwory z definicją na granicy subbasu serwują solidną dawkę energii. Nie jest to jednak dobrze kontrolowany zakres, dodatkowo znacząco wpływa on także na odbiór wokali. Głosy ulegają ocieplającej naturze basu i może nie tracą przy tym bardzo na czytelności, ale stają się mało zróżnicowane. Są nieco zmiękczone i uładzone, choć nadal niezwykle przyjemne w odbiorze.

Wysokie tony są równe, gładkie i dość zwarte. Nawet nieco zbyt zachowawcze w przekazywaniu szczegółów – stanowią delikatny rys na całości. Jeśli ktoś oczekuje drobiazgowości i wnikliwego przekazu w wysokich tonach, TE07 to nie najlepszy adres. Wstrzemięźliwy charakter góry sprawia, że części instrumentów akustycznych trochę brakuje swobody, by w pełni rozwinąć skrzydła. Skrzypce, sekcja smyczkowa, brzmią raczej ciemno – przyjemnie (przy rozbudowanych partiach wiolonczeli, altówek z mocą, potężnie), ale nie do końca tak, jak odzywają się „w naturze”. Scena nie powala szerokością ani głębią, ale jak na dokanałówki jest nieźle a poprawna separacja porządkuje układ całości. Bez problemu można wskazać położenie poszczególnych partii i nie ma się poczucia, że przekaz mocno skoncentruje się tylko w jednym punkcie.

Douszna propozycja Fostexa sprawdzi się w konfiguracji z muzyką rockową, akustyczną, wszędzie tam, gdzie mile widziane jest ciepłe, witalne brzmienie a bas nie dominuje. TE07 nie są słuchawkami uniwersalnymi – dla nowoczesnych produkcji stanowią średnio atrakcyjne środowisko. Jeśli jednak lubi się charakterystykę kojarzącą się z miękkim brzmieniem lampowym, opisywany model może być trafnym wyborem.

Ocena czyli krytyka AudioKrytyka

rekomendacja

zalety

+ odpinany przewód
+ lekkie i drobne
+ sztywny pokrowiec w zestawie

Wady

– w zestawie tipsy kiepskiej jakości
– przewód bez mikrofonu i pilota

ocena FostexTH900mk2