fbpx

Recenzja słuchawek nausznych Audio-Technica ATH-AX3iS

Fani firmy Audio-Technica z pewnością mają w czym wybierać, producent proponuje zróżnicowane cenowo słuchawki (od biegowych po typowo stacjonarne) a swoją ofertę stale poszerza o nowe modele. Do palety budżetowego sprzętu, przeznaczonego do użytkowania z urządzeniami przenośnymi, dołączył kolejny: ATH-AX3iS.

Dane techniczne

Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 24 000 HzHz
Konstrukcja: Nauszne, Zamknięte
Przetworniki: 40mm dynamiczne
Czułość: 104dB
Impedancja: 55 Ohm
Przewód: 1,2m
Wtyk: mini jack 3,5mm

Konstrukcja ATH-ANC33iS

Słuchawki wyglądają nowocześnie, brak ostrych krzywizn i owalne nausznice nadają im opływowy, nieco futurystyczny wygląd a oprócz klasycznego, czarnego wykończenia do wyboru jest jeszcze granatowy i czerwony. Jedyny ornament to delikatna, biała (a w przypadku wersji niebieskiej – pomarańczowa) obwódka na nausznicach oraz wytłoczone logo marki. Przewód przymocowano na stałe, z lewej strony i zakończono kątowym wtykiem. Kabel jest płaski i dość grubo ogumowany, więc nie powinno być problemów z jego wytrzymałością. Umieszczono tu pilota oraz mikrofon, producent zapewnia, że układ bezproblemowo współpracuje z różnymi systemami operacyjnymi, od Androida po iOS.

Choć na pierwszy rzut oka ATH-AX3iS wyglądają dość solidnie, należy pamiętać, że konstrukcja ta jest w przeważającej części plastikowa – zarówno widełki jak i pałąk wykonano ze sztucznego tworzywa a podczas dokładniejszych oględzin nietrudno zauważyć, że model nie należy do szczególnie odpornych na uszkodzenia mechaniczne. Pałąk jest stosunkowo cienki, miejsce, w którym styka się on z głową, ma szerokość około jednego centymetra. Jednak pomimo tego, że opaska jest tak wąska i twarda – bez grubego wyściełania – nie powoduje ona dyskomfortu. Regulacja rozwarcia opaski odbywa się skokowo, ale ponieważ zastosowano plastikową podziałkę, istnieje ryzyko, że z czasem zaznaczania ulegną wytarciu i pojawią się luzy. .

Miękkie, dość grube poduszki wykończono grubym, skóropodobnym materiałem. Wyglądają one całkiem porządnie a użyta tkanina w niczym nie przypomina ceratowatego tworzywa, pojawiającej się często w modelach z podobnej półki cenowej. Zakres ruchu nausznic wynosi 90 stopni, ku środkowi pałąka, dzięki czemu sprzęt można złożyć na płasko i schować do pokrowca. W zestawie co prawda znaduje się sznurowany worek (to jedyny dołączony dodatek), ale ze względu na wspomniany wyżej plastik, ochroni on słuchawki jedynie przez zabrudzeniem. Jeśli myśli się o codziennym transporcie ATH-AX3iS w plecaku czy torbie, warto zastanowić się nad dodatkowym zabezpieczeniem.

Całość przyjemnie układa się na głowie i nie jest męcząca nawet podczas dłuższego odsłuchu, choć trzeba zaznaczyć, że nacisk z boku głowy jest odczuwalny. Słuchawki całkiem nieźle izolują od otoczenia a przy tym nie generują zbyt wiele ciepła, więc nie ma problemu z grzejącymi, przyklejającymi się do skóry poduszkami.

Odsłuch

Niskie tony wykazują tendencję do dominacji i wysuwają się na pierwszy plan. Nie jest to jednak mocne, sprężyste uderzenie a masywne, niekiedy lekko zamazujące obraz całości basowe brzmienie. Osoby lubiące bardziej swobodny, lekki dźwięk uznają go za dość ciężki i powolny, ale jeśli ktoś poszukuje sprzętu odpornego na odgłosy otoczenia, gdzie bas nie niknie wraz z pojawieniem się hałasu ulicy, ATH-AX3iS sprostają tym wymaganiom. Wokale są dość klarowne, ale basowy rys nieco je ujednolica i spycha na dalszy plan, brakuje im przyjemnej bliskości i bezpośredniości. Wysokie tony również nie mają tu zbyt wiele przestrzeni, są gładkie i jednolite, nie dostaraczają zbyt wielu szczegółów, talerzom jest niekiedy zbyt ciasno, by mogły w pełni wybrzmieć. Zadowalająca jest panorama L/P, nieco słabiej wypada głębia.

Słuchawki najlepiej sprawdzają się z nowoczesnymi, jednolitymi brzmieniowo piosenkami. Sam Smith, Ella Eyre, Years&Years i inne współczesne produkcje zabrzmiały z mocą, choć wokale potrafiły umykać pod naporem basu. Wyraźna obecność niskich tonów sprawia, że brudne, przesterowane partie gitar stają się zbyt jednorodne i wygładzone. Jednocześnie muzyka rockowa operująca nieco bardziej powściagliwymi lub nowoczesnymi brzmieniami prezentuje się w ATH-AX3iS całkiem nieźle. Unisona basu i gitary na albumie Dream Theater A Dramatic Turn of Events zagrały dynamicznie, z mocą, chociaż trzeba zastrzec, że dla rozbudowanej perkusji i przestrzennych klawiszy zdecydowanie brakuje miejsca. Linking Park – syntezatorowe arpeggiatory i ściany przesterowanego dźwięku – również wypadają satysfakcjonująco. Na ekspansji basu i uciekającej górze najbardziej tracą akustyczne instrumenty, które wymagają sporej przestrzeni i bardziej naturalnych proporcji, fortepian solo oddziela od słuchacza delikatna, basowa mgła, wypaczająca istotę jego brzmienia.

Choć konstrukcja i brzmienie recenzowanego modelu nie pozostawia wątpliwości, że ma się do czynienia ze sprzętem budżetowym, to basowy rys ATH-AX3iS z pewnością przypadnie go gustu wielu użytkownikom szukającym niedrogiego, przyzwoitego dźwięku z mocnym dołem oraz ciekawej warstwy wizualnej. Jeśli zaś charakterystyka modelu nie spełnia indywidualnych oczekiwań, warto przyjrzeć się innym modelom z oferty Audio-Techniki i sprawdzić ich możliwości.

Ocena czyli krytyka AudioKrytyka

zalety

+ mocny, rozrywkowy bas

+ lekkie, składane

Wady

– plastikowa konstrukcja
– wycofana góra