Słuchawki bezprzewodowe to odpowiednie rozwiązanie dla użytkowników, którzy podczas codziennego słuchania muzyki poza domem preferują wygodę. Zoro Wireless to propozycja sprzętu wykorzystującego technologię Bluetooth, dedykowana do stosowania z przenośnymi odtwarzaczami.
Dane techniczne
| Pasmo przenoszenia: | 13-26kHz |
| Konstrukcja: | Nauszne, Zamknięte |
| Przetworniki: | 40mm Dynamiczne |
| Czułość: | 108dB |
| Impedancja: | 16 Ohm |
| Waga: | 170g
|
| Przewód: | 1.2m |
| Wtyk: | mini jack 3,5mm |
Konstrukcja Zoro Wireless
Bezprzewodowy model Zoro przypomina inny produkt australijskiej firmy – HD II. W obu przypadkach postawiono na zdecydowane, wyraziste barwy i nowoczesny design, choć wśród wariantów kolorystycznych tym razem nie znajdziemy nasyconego fioletu czy niebieskiego. Można wybierać z trzech opcji: białej, czerwonej oraz czarnej. Konstrukcja HD II i Wireless jest podobna, sprzęt wzbogacono o wyposażenie niezbędne do używania słuchawek bez kabla, nieznacznie zmieniono jedynie kształt nausznic (tu są one okrągłe, w HD II były owalne) oraz widełek pałąka. Mimo różnic stylistka produktów Noontec jest bardzo spójna i na pierwszy rzut oka widać, że to modele jednej marki.
Poszczególne elementy konstrukcji wydają się solidne i dość odporne na zarysowania. W przypadku sprzętu wykończonego na wysoki połysk jest to dość istotne, bo każda rysa staje się bardzo widoczna. Podobnie jak w przypadku HD II, także tu zastosowano warstwę lakieru używanego przy produkcji fortepianów, co ma zapewnić słuchawkom nieskazitelny wygląd. Do kompletu dołączono jedynie miękki, sznurowany worek z materiału, który wyeliminuje ryzyko porysowania powierzchni, ale nie zapewni solidnej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Jeśli Zoro mają regularnie podróżować między innymi przedmiotami w torbie czy plecaku, warto zaopatrzyć się w sztywne etui. Model jest składany, więc wystarczy niewielkie pudełko, które nie zajmie zbyt wiele miejsca.
Nowoczesny projekt Zoto Wireless zainteresuje osoby, które cenią wygodę a jednocześnie poszukują ciekawego designu. Poduszki są miękkie, przyjemne w dotyku i dobrze układają się na uszach. Nie powodują nieprzyjemnego ucisku i nawet kilkugodzinna sesja odsłuchowa pozostaje przyjemnym doznaniem. Bezprzewodowy charakter modelu sprawia, że słuchawki są nieco cięższe, bo mają wbudowane akumulatory. Zwiększona waga jest odpowiednio rozłożona, ale podczas długiego odsłuchu zaczyna być nieco odczuwalna. Pałąk również zapewnia spory komfort, sprężysta warstwa wyściełająca opaskę jest niemal niezauważalna a jednocześnie stabilnie trzyma się głowy. Przydałaby się tylko większa mobilność nausznic. Elementy konstrukcji są ze sobą połączone tak, że użytkownikowi nie pozostawiono wyboru co do sposobu, w jaki można ją ułożyć. Przesuwanie pałąka ku przodowi lub potylicy wiąże się z odstawaniem poduszek od małżowin i w zasadzie tylko jedna pozycja zapewnia właściwe przyleganie słuchawek.
W komplecie ze słuchawkami znajduje się przewód USB/micro USB, wyposażony w mikrofon przewód jack 3.5 mm/jack 3.5 mm oraz pokrowiec z miękkiego materiału. Cieszy możliwość używania modelu w tradycyjny sposób, z wykorzystaniem kabla, bo kiedy bateria się wyczerpie albo urządzenie źródłowe nie umożliwia połączenia Bluetooth, nadal dysponuje się działającymi słuchawkami. W razie potrzeby można też zastosować dowolny, inny przewód, nie tylko ten, który producent dołączył do zestawu.
Po włączeniu sprzętu w słuchawkach pojawia się głos informujący o jego uruchomieniu i łączeniu się z odtwarzaczem/komputerem. Dodatkowo przebieg działań sygnalizuje niebieska dioda, której światło stabilizuje się po poprawnym parowaniu urządzeń.
Na marginesie warto wspomnieć, że Zoro Wireless to kolejny model bezprzewodowy, w którym wysoki, nieprzyjemny dźwięk informuje o końcu skali głośności (podobną metodę powiadamiania użytkownika zastosowano m.in. w modelu BLU-200 firmy Brainwavz). Jest on inwazyjny i zbędny, bo każdy bez problemu zorientuje się, że mimo ponownego naciskania guzików, poziom głośności pozostaje bez zmian.
Choć na polskiej stronie producenta zamieszczono informację o sposobie użytkowania słuchawek, takiej informacji zdecydowanie brakuje na opakowaniu a wystarczyłoby tylko wydrukować – przetłumaczoną już – niewielką instrukcję. Tym bardziej, że konfiguracja Zoro Wireless z niektórymi urządzeniami wcale nie przebiegła tak prosto, jak zapowiada Noontec. Nie umieszczono tu także listy sprzętu, który powinien bezproblemowo współpracować z modelem (krótką notkę na ten temat znajdziemy dopiero w środku, po rozpakowaniu pudełka).
Odsłuch
Niskie tony są wyraźnie obecne, ale nie dominują. Poprowadzono je dość podobnie jak w modelu Zoro HD II, więc jeśli ktoś oczekuje zdecydowanego, mocnego, basowego podbicia, obie wersji Noontec będą raczej rozczarowujące. Tu jest równo, stabilnie, dość precyzyjnie, rozrywkowo, ale bez rozlewającej się fali. W zależności od gatunku basu będzie nieco więcej (electro/pop/muzyka taneczna) lub pojawi się on delikatniej (muzyka akustyczna). Innymi słowy, to nie słuchawki decydują o jego ilości a proporcje wprowadzone na poziomie miksu.
Średnica jest nieco zdystansowana i ściśnięta, ale – podobnie jak w przypadku niskich tonów – także tu sporo zależy od wybranych gatunków (jeśli w danym utworze wokale znajdują się na drugim planie, te słuchawki jeszcze bardziej to podkreślą). Góra miejscami ucieka, jest dość nierówna i potrafi się chowa, całości trochę brakuje klarowności i przejrzystości. Zoro Wireless to radiowy, równy i ciepły, ale jednocześnie dość oddalony dźwięk. Najlepiej współpracuje ze spójnym brzmieniowo, piosenkowym popem z wyeksponowanymi wokalami i wyraźnie zarysowaną partią basu.
Propozycja Noontec to kompromis między wygodą a jakością odsłuchu. Z jednej strony zapewnia ona spory komfort i może być stosowana w różnych sytuacjach: z przewodem lub bez, stacjonarnie lub ze sprzętem przenośnym. Z drugiej, trzeba zaznaczyć, że technologia Bluetooth nie jest doskonałym sposobem przesyłania dźwięku a model posiada pewne mankamenty. Więc jeśli poszukuje się niedużych, składanych słuchawek o dość neutralnej, uniwersalnej charakterystyce, modelu, który będzie umilać codzienne dojazdy, warto rozważyć ofertę australijskiego producenta i indywidualnie sprawdzić, czy zalety modelu zniwelują jego wady.
Ocena czyli krytyka AudioKrytyka
| zalety
+ możliwość korzystania ze słuchawek w dwóch trybach: bezprzewodowym i z kablem + interesujący design + stosunek jakości do ceny |
Wady
– brak sztywnego etui – dość ciężkie |

