fbpx

Recenzja słuchawek bezprzewodowych Audio-technica SR5 BT

Bezprzewodowe słuchawki zapewniają swobodne przemieszczanie się w towarzystwie muzyki. ATH-SR5BT to model wykorzystujący technologię Bluetooth, dzięki której przez niemal 40 godzin można cieszyć się sprzętem pozbawionym kabla. Producent zadbał także o tradycyjny odsłuch – gdy bateria niespodziewanie się wyczerpie, wystarczy skorzystać z dołączonego przewodu.

Dane techniczne

Pasmo przenoszenia: 5-40 000 Hz
Konstrukcja: nauszne
Średnica przetwornika: 45 mm True Motion
Przetwornik: Dynamiczny
Czułość: 102 dB
Impedancja: 50 Ohm
Przewód: 120 cm
Wtyk: mini jack 3,5mm

Konstrukcja ATH-SR5BT

Model zapakowano w spory karton, gdzie w specjalnie wyprofilowanym, plastikowym stelażu umieszczono słuchawki i – pod nimi – akcesoria. W komplecie z ATH-SR5BT znajduje się sznurowany pokrowiec ze skóropodobnej tkaniny oraz dwa kable: USB/micro USB i słuchawkowy o długości 120 cm (zakończony łamanym wtykiem) z mikrofonem i pilotem.

Czas ładowania słuchawek wynosi około 5 godzin – dość sporo, dlatego by móc się cieszyć deklarowanym przez producenta, długim czasem użytkowania sprzętu bez stosowania przewodu, warto pamiętać o regularnym podłączaniu modelu do zasilania.

ATH-SR5BT to projekt dla osób, które preferują skromne, klasyczne słuchawki, bez kolorowych ozdób i nietypowych kształtów. Sprzęt cechuje elegancka prostota i staranność wykończenia. Lekko owalne muszle wykonano z matowego plastiku a zewnętrzne nakładki z delikatnym, szarym logo producenta – z metalu (jedynym połyskującym akcentem są srebrne obwódki wokół nich)..

Podobne połączenie materiałów zastosowano w konstrukcji pałąka, gdzie najistotniejsze ruchome elementy wzmocniono metalowymi wstawkami. Na lewej kopule umieszczono przyciski do odbierania telefonu/kończenia rozmów, wyboru kolejnego/poprzedniego utworu z listy odtwarzania, gniazda: USB i na kabel słuchawkowy oraz niewielką diodę. Na prawej, włącznik trybu Bluetooth. Konfiguracja modelu z innymi urządzeniami przebiega bez problemów, o uruchomieniu procesu informuje dźwięk w słuchawce. Pojedynczy sygnał pojawia się także podczas korzystania z opcji pilota na kopule.

Regulacja rozwarcia pałąka odbywa się skokowo a dopasowanie sprzętu do kształtu głowy ułatwia dwupłaszczyznowy zakres ruchu kopuł. Wygodę zapewniają także miękkie i sprężyste poduszki wykończone skóropodobnym materiałem. Trzeba przyznać, że ATH-SR5BT są niezwykle wygodne. Nie generują nieprzyjemnego ucisku a pałąk – choć wąski i niezbyt gruby – jest właściwie nieodczuwalny. Słuchawki dobrze leżą, są na tyle duże, żeby przykryć małżowinę a jednocześnie ich nauszna konstrukcja sprawia, że nie jest w nich tak ciepło jak w modelach wokółusznych. Są lekkie i wygodne, szybko zapomina się o ich obecności.

Przy tej cenie za słuchawki można wymagać trochę lepszego wyposażenia. Szkoda, że producent nie dorzucił sztywnego etui, które dawałoby gwarancję, że sprzęt nie uszkodzi się podczas transportu, bo miękki woreczek zabezpieczy go jedynie przed kurzem.

Odsłuch

ATH-SR5BT znajdą uznanie wśród słuchaczy lubiących naturalne brzmienie, bez nadmiernie wyeksponowanego basu i natrętnie rozrywkowej energii. Nie oznacza to braków w zakresie niskich tonów lub charakterystyki przechylającej się w stronę analizy. Całość jest dobrze sklejona, płynna, bez pustych miejsc, punktowych wybić czy nadmiernej ekspozycji któregoś pasma.

Bas jest obły, ciepły i nieco płynny – bez podkreślonego punktu. Schodzi nisko i stanowi stabilną podstawę, która nie zawłaszcza miejsca. W muzyce electro, pop, gatunkach tanecznych nie odczuwa się braku basu, wręcz przeciwnie, jego ilość jest wystarczająca, by utwory, które bazują na dominacji niskich tonów, zabrzmiały zgodnie ze swoją specyfiką. Jeśli lubi się melodyjne, popowe przeboje i najnowsze produkcje a jednocześnie chce się uniknąć męczącej fali basu, ATH-SR5BT będą doskonałym wyborem. Wokale są przyjemnie bliskie i wyraźnie obecne. Przykuwają uwagę zróżnicowaniem – równie dobrze odzywają się głosy damskie i męskie. Lekkie dociążenie na styku basu/średnicy sprawia, że dźwięk jest nasycony, o mocno zarysowanych fundamentach. Wysokie tony wprowadzają tu jasność i klarowność, są gładkie i dość jednolite, bez ostrych akcentów, nieprzyjemnych wybić i sybilantów. Scena zapewnia sporo doznań stereofonicznych, rozbudowane, przestrzenne partie smyczków z albumów Lany Del Ray zabrzmiały szeroko, naturalnym dźwiękiem a perkusjonaliom na płytach Fink czy gitarowym efektom zespołu Half Moon Run nie zabrakło głębi. Brzmienie całości jest przy tym przejrzyste, klarowne i uniwersalne, słuchawki radzą sobie z ciężkimi gatunkami rockowymi, muzyką pop, elektroniką i aranżacjami na instrumenty akustyczne.

Niestety, podczas połączenia przez Bluetooth model gra znacznie ciszej niż w trybie przewodowym. Dla części słuchaczy proponowana głośność będzie niewystarczająca, by skutecznie zagłuszyć hałas ulicy. A ponieważ model został zaplanowany własnie jako sprzęt w wersji „na wynos”, to dość spory minus.

ATH-SR5BT to bardzo udana propozycja, połączenie lekkiej, ale solidnej konstrukcji, klasycznego desginu, wygody użytkowania i uniwersalnego brzmienia ze sporą dawką powietrza i dobrą sceną. Jeśli ktoś poszukuje niedużych, zapewniających naturalny dźwięk, komfortowych słuchawek do codziennego zastosowania, ATH-SR5BT to wybór, którego z pewnością nie będzie się żałować. I tu można by postawić kropkę, gdyby nie fakt, że model został zaprojektowany głównie do odsłuchu bezprzewodowego. A w tym trybie głośność słuchawek pozostawia wiele do życzenia. Dlatego, by uniknąć rozczarowań osoby, dla których uwolnienie się od kabla stanowi priorytet, powinny przed zakupem indywidualnie sprawdzić możliwości sprzętu.

 

Ocena czyli krytyka AudioKrytyka

zalety

+ bardzo wygodne

+ lekkie

+ starannie wykonane

+ naturalne, przestrzenne brzmienie

Wady

– w trybie Bluetooth grają dość cicho

– brak sztywnego etui i przejściówki na jack 6.3 mm

ocena ath sr5bt